
Wernisaż wystawy fotografii pt. „GŁĘBIA”, prezentującej prace wykonane w technice cyjanotypii, odbędzie się w czwartek, 6 sierpnia 2026 roku. Uroczyste otwarcie zaplanowano na godzinę 18:30. Wydarzenie będzie miało miejsce w Galerii Fotografii „Interferencje”, która działa
w strukturach Centrum Kultury MOK w Olkuszu, przy ulicy Szpitalnej 32.
Błękit, który pochłania. O wystawie cyjanotypii pt. „Głębia”
Z definicji „głębia” oznacza fizyczny wymiar przestrzeni – dużą odległość
od powierzchni lub obszar oddalony od brzegu. W języku obrazu pojęcie to funkcjonuje również jako kategoria techniczna. W kontekście obrazu cyfrowego i malarskiego wiąże się z intensywnością i nasyceniem barw, natomiast w fotografii odnosi się do głębi ostrości – parametru określającego zakres wyraźności, poza którym formy ulegają rozmyciu. Jest to zarazem istotny środek wyrazu, pozwalający akcentować
i wydobywać wybrane elementy. W sensie przenośnym „głębia” oznacza także bogactwo treści oraz dojrzałość i trafność myśli.
Prezentowana wystawa operuje na styku tych znaczeń, świadomie je splatając i przekraczając. Tytułowa głębia nie jest tu ani mierzalną odległością, ani wyłącznie metaforą bezkresu. Staje się jednocześnie treścią i tłem – czasem gęstym i zawiesistym, a czasem lekkim i eterycznym.
Medium projektu jest cyjanotypia – jedna z najstarszych technik fotograficznych, której istotą pozostaje jej chemiczna natura i procesualność. Technika ta opiera się na bezpośrednim oddziaływaniu i kontakcie: światła, światłoczułego roztworu oraz materii. Odbitka jest wynikiem procesu, w którym przypadek i kontrola pozostają w nieustannym napięciu. Niedoskonałości – zacieki, przebarwienia czy nierównomierność emulsji – nie są błędem, lecz integralną częścią metody i istotnym składnikiem języka wizualnego cyjanotypii. To właśnie one budują wrażenie głębi, rozumianej nie jako iluzja przestrzeni, lecz jako warstwowość doświadczenia.
Powstały w tym procesie błękit pruski nie jest jedynie efektem reakcji światła i soli żelazowych. To kolor o silnym ładunku symbolicznym, który w naszym kręgu kulturowym przywołuje skojarzenia z melancholią, ciszą, spokojem, skupieniem, a także z nieskończonością i trwaniem. W uzyskanej odbitce błękit działa jak medium pośredniczące – bardziej transformuje niż reprezentuje rzeczywistość, na co dzień przecież wielobarwną…
Niebieska „nierzeczywistość” przekształca formy niemal do stanu płynnego, przywodząc na myśl doświadczenie zanurzenia. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera woda – nieodzowny element procesu technologicznego. To ona wypłukuje nienaświetloną chemię i utrwala błękit, a jednocześnie staje się nośnikiem znaczeń. Woda to przecież metafora oczyszczenia.
Wystawa zdaje się sugerować, że najistotniejsze pozostaje to, co nie w pełni dostępne: to, co wymaga zanurzenia, skupienia i zgody na niejednoznaczność. Najgłębsze prawdy nie znajdują się na powierzchni, lecz tam, gdzie światło dociera z trudem,
czyli ….w głębi…
Katarzyna Leszczyńska-Kaszuba